23 kwietnia 2011 roku w „Gazecie Wrocławskiej” ukazał się artykuł pod tytułem: „Gmina Bolesławiec: 600 tys. zł kary za wycięcie jednego drzewa”, którego pełną treść można przeczytać tutaj, a fragment cytujemy poniżej:
(…)Chcieli ratować zdewastowany zabytek, ale teraz muszą zapłacić 600 tysięcy złotych mandatu. Urząd gminy Bolesławiec nałożył taką karę za nielegalną wycinkę jednego drzewa na polsko-francuskie małżeństwo, które od kilku lat remontuje zabytkowy dwór i park w Kruszynie. By go ratować, sprzedali cały majątek we Francji i na stałe przenieśli się pod Bolesławiec. Sądzili, że będą tu wiedli spokojne, wiejskie życie.
Dziś Joel i Lidia Beucher twierdzą, że był to błąd. Spokoju nie znaleźli, nie mają też pieniędzy na zapłacenie olbrzymiej kary.(…)
Dlaczego ten tekst tutaj ? Skrupulatni urzędnicy z Urzędu Gminy w Bolesławcu, są z tego samego powiatu z którego są urzędnicy odpowiedzialni za sytuację w Gościszowie. Ci, którzy nie reagują na dewastację i burzenie zamku. Jedni ochoczo dają kary właścicielom remontowanego pałacu, drudzy nie reagują gdy giną bezcenne detale, niszczone są budynki, a wokół zalegają tony śmieci. Jedni wykazują się zadziwiającą aktywnością, drudzy pokazują kompletną niemoc. Czy to jest ta sama okolica ? Jak pokazują zebrane poniżej pisma, w przypadku Kruszyna sprawa była prosta – tam jest właściciel. W związku z tym „ratowanie zabytków” jest banalnie łatwe.
Na zamku w Gościszowie odbyło się 15 kwietnia 2011 r. spotkanie, a zainteresowani otrzymali pismo tej treści:
Informujemy, że dnia 22 marca 2011 r. ponownie przeprowadziliśmy kontrolę stanu zachowania zabytków we wsi Gościszów, gmina Nowogrodziec, powiat Bolesławiec. W wyniku podjętych działań ustaliliśmy, że ruiny zamku w Gościszowie, w dalszym ciągu nie są należycie zabezpieczone i bezustannie narażone na dewastację oraz rozkradanie pozostałych w nich jeszcze detali architektonicznych, czy nawet materiałów budowlanych w postaci regularnych ciosów kamiennych. Ujawniliśmy również wykute i rozbite w wyniku upadku z dużej wysokości, renesansowe detale architektoniczne, które zapewne w ten sposób, przygotowane zostały do kradzieży. Ponadto stwierdziliśmy kradzież kamiennych fragmentów balustrad, oraz płyt z mostów zamkowych.
Ruiny niezwykle cennego zamku w Gościszowie od lat są niszczone przez wandali i czynniki atmosferyczne, z uwagi na brak stosownego zabezpieczenia substancji zabytkowej. Dewastacja i rozkradanie ruin nasiliły się po sprzedaży obiektu osobie prywatnej, na początku lat dziewięćdziesiątych, która nie była w stanie zabezpieczyć go przed szybko postępującą degradacją, wandalami i licznymi kradzieżami detali architektonicznych. W chwili obecnej obiekt jest ogólnie dostępny, dewastowany, rozkradany i wykorzystywany jako wysypisko śmieci i wychodek. Jego stan techniczny określić należy jako katastrofalny i bezpośrednio zagrażający zdrowiu i życiu przebywających w nim osób, w tym szczególnie dzieci i często odwiedzających go turystów.W związku z tym, Stowarzyszenie „Monitoring”, wychodząc naprzeciw społecznym potrzebom, związanym z zachowaniem powierzonego nam przez wcześniejsze pokolenia dziedzictwa kulturowego, postanowiło niezwłocznie zorganizować wspólne spotkanie wszystkich zainteresowanych stron, którym leży na sercu dobro zamku w Gościszowie.Mając na uwadze postępującą w niezwykłym tempie degradację i rozkradanie tak cennego obiektu zabytkowego, oraz przygotowanie do kradzieży, fragmentów renesansowych detali architektonicznych, proponujemy ustalić termin spotkania na poniedziałek, 4 kwietnia 2011 r., o godz. 12.00, na placu przed kościołem parafialnym w Gościszowie. Spotkanie przedstawicieli różnych urzędów i instytucji, które mają wpływ na poszczególne dziedziny życia społecznego, ma na celu próbę szybkiego wypracowania wspólnego stanowiska i ukierunkowanie różnych z natury działań, zmierzających w konsekwencji do ratowania zamku w Gościszowie.
W związku z tym, że część zaproszonych nie mogła stawić się na w/w spotkaniu, zostali poinformowani w kolejnym piśmie o innym terminie:
Uprzejmie informujemy, że planowane spotkanie w sprawie ratowania zamku w Gościszowie zostało przesunięte z 4 kwietnia ( poniedziałek ) 2011 r. na 15 kwietnia ( piątek ) 2011 r. Zmiana terminu wynika z faktu, iż na planowanym spotkaniu we wcześniejszym terminie, nie mogą pojawić się Starosta Bolesławiecki – Pan Cezary Przybylski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego – Pan Robert Kowalski, Prokurator Rejonowy w Bolesławcu – Pani Regina Haniszewska, Komendant Powiatowy Policji w Bolesławcu – Pan insp. Grzegorz Chirowski oraz Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu – Pan Wojciech Kapałczyński.Planowane przez nasze stowarzyszenie spotkanie, nie może obejść się bez obecności tak ważnych funkcjonariuszy publicznych. W związku z tym, przesunięcie daty spotkania jest niezbędne i uzasadnione. Mamy nadzieje, że zaproponowany nowy termin spotkania, pozwoli na przybycie wszystkim zaproszonym funkcjonariuszom publicznym, od których zależą dalsze losy zamku w Gościszowie.
Zaproszony na spotkanie w Gościszowie, przewodniczący Rady Powiatu Bolesławieckiego Karol Stasik przysłał już 30 marca 2011 r. pismo tej treści:
W odpowiedzi na pismo nr MKOZ/340/03/11 z dnia 35 marca (tak w oryginale) br. uprzejmie informuję iż nie będę uczestniczyć w spotkaniu organizowanym w dniu 4 kwietnia 2011 r. dotyczącym zamku we wsi Gościszów, ponieważ wspomniana nieruchomość ma właściciela, do którego – zgodnie z art. 5 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 162, poz. 1568 z późn. zm.) – należy opieka nad zabytkami, w tym jego zabezpieczenie i utrzymanie.
Ponadto informuję, że starostwo Powiatowe w Bolesławcu zgłosiło problem dewastacji wspomnianej nieruchomości do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Delegatury w Jeleniej Górze (pismem nr BZK.4030-1/11 z dnia 19 stycznia 2011 r.) pomimo iż obowiązek ten – zgodnie z art. 28 w/w ustawy – ciąży na właścicielu zabytku.
Jednym słowem – nie nasz problem, niech się martwi właściciel. Warto przypomnieć fragment wcześniejszego pisma Starosty Bolesławieckiego w sprawie zamku:
Nawiązując do Państwa pisma z dnia 16 stycznia 2011 r., dotyczącego dewastacji zamku w Gościszowie, informuję, że powyższy obiekt jest własnością osoby prywatnej.Biorąc pod uwagę Państwa sugestie, troskę o wspólne dobro historyczne a przede wszystkim walory turystyczne Powiatu Bolesławieckiego, zwróciłem się z oficjalnym pismem do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Jeleniej Górze o przeprowadzenie kontroli stwierdzającej stan techniczny oraz sposób zabezpieczenia powyższego zabytku przez jego właściciela. O wynikach przeprowadzonej przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków kontroli, zostaną Państwo poinformowani odrębnym pismem.Jednocześnie informuję, że podjąłem działania w zakresie opracowania 4 – letniego Programu Ochrony Zabytków Powiatu Bolesławieckiego oraz powołania powiatowej grupy roboczej do spraw ochrony zabytków.
i kolejnego:
Nawiązując do podniesionej przez Pana kwestii, dotyczącej dewastacji zamku w Gościszowie (pismo z dnia 10 stycznia 2011 r, informuje, że w wyniku podjętych działań (por. pismo Znak: BZK.4030 – 1/11, z dnia 19 stycznia 2011 r. ) ustalono, że właściciel w/w zamku będącą osobą prywatną zmarł. Jednocześnie informuję, że Wojewódzki Konserwator Zabytków wystosował zapytanie do Sądu Rejonowego w Bolesławcu czy toczyło się postępowanie spadkowe w w/w sprawie. Ponadto ustalono, że na właścicielu ciążył nakaz konserwatorski. Po ustaleniu spadkobierców możliwe będzie wszczęcie względem nich postępowania egzekucyjnego (przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków), celem wyegzekwowania stwierdzonego w decyzji obowiązku, który na nich przeszedł.
To jest właściciel, czy go nie ma ? Na czym polega 4-letni Program Ochrony Zabytków Powiatu Bolesławieckiego jeżeli w przypadku dewastacji i niszczenia zabytków urzędy nie reagują ? Wywoływany do tablicy jest za każdym razem Wojewódzki Konserwator Zabytków p. Wojciech Kapałczyński, który także nie był obecny na spotkaniu. W odpowiedzi na zaproszenie przysłał następujące pismo z dnia 26 kwietnia 2011 (sygnowane datą 19 kwietnia 2011):
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu Delegatura w Jeleniej Górze w odpowiedzi na Państwa pismo informuje, że stan zabytkowego zamku w Gościszowie jest nam znany i nie widzimy potrzeby spotkań na miejscu.
Podstawowym problemem w tym wypadku jest nieuregulowana sytuacja prawna i brak oficjalnego właściciela.
Niezależnie od tego planujemy podjęcie natychmiastowych prac mających na celu zabezpieczenie pojedynczych elementów detalu architektonicznego, które znajdują się na terenie przyległym do pałacu.
Dość aroganckie w tonie pismo stawia wszystkich, którym zależy na zabezpieczeniu zamku po drugiej stronie barykady. Stan zamku w Gościszowie jest znany nie tylko WUOZ w Jeleniej Górze, ale i każdemu turyście, który go odwiedził. Jest to stan tragiczny i ta znajomość tematu przez WUOZ nic nie wnosi do sprawy. O ile turyści i miłośnicy nie mogą zrobić nic, to powołany do ochrony zabytków urząd powinien reagować. Jeżeli jest mowa o „natychmiastowych pracach” to należy się spodziewać, że detale będą zabezpieczone niemal na drugi dzień. Sprawa była zgłaszana pisemnie w dniach 28 – 30 marca 2011 r. , a spotkanie odbyło się 15 kwietnia 2011 r. W tym czasie rozbite elementy leżały dalej na swoim miejscu. Jeżeli te działania są natychmiastowe to czego spodziewać się po zwykłych procedurach ? Podstawowym problemem w tym wypadku jest nieuregulowana sytuacja prawna i brak oficjalnego właściciela – czy na pewno to jest największym problemem tego zamku ? Jak to możliwe, że na terenie powiatu jest nieruchomość, której właściciel od lat nie jest znany ? Czy nie jest opłacany podatek ? Nie ma ksiąg wieczystych ? Nikogo przez lata to nie zainteresowało ? Przecież nie dotyczy to łąki pod lasem, tylko zamku wymienianego w przewodnikach turystycznych, do którego przyjeżdżają ludzie z całego kraju. Wszyscy skupili się na poszukiwaniach właściciela, a mury się walą. Czy to nie jest czasem szukanie kozła ofiarnego ? Zostanie on ukarany tak drakońsko jak posiadacze dworu w Kruszynie ? Co to zmieni w obecnej sytuacji zamku ? Wymienieni wyżej, są ustawowo zobowiązani do ochrony zabytków i mają instrumenty prawne, które pozwalają reagować w takich sytuacjach. Mijają lata i nie zmienia się nic. Jak już ustalą, kto jest właścicielem może być za późno.
Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.
