Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.

Chcieć to móc

W zeszłym roku (2013) zakończono wieloletnią renowację jednego z najcenniejszych i najpiękniejszych renesansowych zabytków na Śląsku - dworu w Goli Dzierżoniowskiej. Wiekowe mury zaadaptowano na luksusowy hotel SPA i restaurację. Odbudowano ozdobne szczyty, wyeksponowano zachowane detale kamieniarskie i dekoracje sgraffitowe, zrekonstruowano bezcenny renesansowy portal...


Przed 2000 rokiem dwór był w podobnym stanie, w jakim dzisiaj znajduje się gościszowski zamek:


To doskonały przykład uświadamiający nam, że każdy zabytek warto ratować, bez względu na jego stan zachowania. Jeżeli znajdą się odpowiednie fundusze i determinacja właściciela efekt potrafi zachwycić. Zamek w Gościszowie i obronny dwór w Goli Dzierżoniowskiej dzieli dzisiaj przepaść, ale łączy historia i wartość architektoniczna. Ogromny potencjał gościszowskiego zabytku wciąż jeszcze można wydobyć, jeszcze nie wszystko stracone. Przykład Goli pobudza wyobraźnię i daje nadzieję...