Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.

Architektura - zamek w XIV wieku

Rekonstrukcja hipotetyczna, oparta na możliwie najpełniejszych przesłankach, bardzo jednak niepełnych z braku badań archeologicznych. Badania takie przeprowadzono w latach 30-tych XX w., odkrywając m.in, fundamenty okrągłej wieży strzegącej wjazdu i okrągłej studni na majdanie. Odkryto też nieokreślone bliżej kamienne fundamenty pod murem obwodowym. Najstarszy, murowany zamek składał się z szerokiego (miejscami do 2,5 m.) muru obwodowego, o wysokości około 15 m., wieży mieszkalnej i wieży strażniczej. Zachowane ślady po maczulcach wskazują na istnienie ganku strzelniczego. W piwnicy wieży mieszkalnej zachował się ostrołukowy portal wejściowy co może świadczyć, iż prawdopodobnie obecny poziom piwniczny był niegdyś poziomem przyziemiem (?). Układ otworów okiennych nie jest już czytelny.

W tym czasie zameczek był już powiązany umocnieniami z kościołem (XIII w.), stanowiąc jedno założenie. Główne wejście do kościoła znajdowało się od strony zamku. W zamkowej wieży mieszkalnej miała istnieć ponadto osobna kaplica, w której w czasie wspomnianych badań odkryto dwa romańskie krzyże (w dzisiejszym przyziemiu), przeniesione następnie do kościoła.