Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.

Stan techniczny zamku jest znany

W odpowiedzi na pisma stowarzyszenia „Monitoring” MKOZ/394/05/11, MKOZ/417/05/11, MKOZ/386/05/11 dotyczące katastrofalnego stanu ruin zamku w Gościszowie i ostatnich aktów dewastacji Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, delegatura w Jeleniej Górze odpowiada:

Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, delegatura w Jeleniej Górze informuje, że stan techniczny budynku zamku w Gościszowie jest nam znany.

Niestety, z powodu nieuregulowanej sytuacji prawnej nie możemy podjąć konkretnych działań administracyjnych w sprawie złego zachowania ruin zamku w Gościszowie. W istniejącej sytuacji nie przyniosłoby to spodziewanych efektów. Udało nam się ustalić, że po śmierci właściciela obiektu nie toczyło się postępowanie spadkowe, nikt też nie odmówił przyjęcia spadku.

Po zgromadzeniu potrzebnej dokumentacji WUOZ chce wystąpić do Sądu Rejonowego w Bolesławcu o stwierdzenia nabycia spadku po zmarłym właścicielu.

W związku z opisaną przez Państwo sytuacją dotyczącą przygotowanych do kradzieży elementów detalu architektonicznego przekażemy pismo do odpowiedniej komendy policji.


Na komisariat policji w Nowogrodźcu 3 czerwca 2011 roku zostaje skierowane pismo:

Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, delegatura w Jeleniej Górze przekazuje Państwu pismo Stowarzyszenia „Monitoring”, które informuje tutejszy urząd o możliwości popełnienia przestępstwa t.j. kradzieży zabytkowego detalu architektonicznego zgromadzonego przy ruinie zamku w Gościszowie z prośbą o interwencję.


Kolejne działania w sprawie zamku

W związku z dalszym brakiem reakcji stowarzyszenie „Monitoring” dnia 12 czerwca 2011 roku skierowało pismo do kierownika Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków – Wojciecha Kapałczyńskiego:

Informujemy, że dnia 12 czerwca 2011 r. ponownie przeprowadziliśmy kontrolę stanu zachowania zabytków we wsi Gościszów, gmina Nowogrodziec, powiat Bolesławiec. W wyniku podjętych działań ustaliliśmy, że ruiny zamku w Gościszowie, w dalszym ciągu nie są należycie zabezpieczone i bezustannie narażone na dewastację oraz rozkradanie pozostałych w nich jeszcze detali architektonicznych, czy nawet materiałów budowlanych w postaci regularnych ciosów kamiennych. Wykonane w ostatnim czasie „zabezpieczenia” w postaci siatki stalowej, nie są skuteczne i już zostały w części zniszczone. W wyniku tego obiekt w dalszym ciągu pozostaje niezabezpieczony.

Z przykrością stwierdziliśmy, że wykute i rozbite w wyniku upadku z dużej wysokości renesansowe detale architektoniczne, które zapewne w ten sposób przygotowane zostały do kradzieży, w dalszym ciągu nie zostały zabezpieczone, pomimo wcześniejszego zobowiązania Kierownika Jeleniogórskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu, które zawarte zostało w piśmie o znaku ZN-IE-075-17/11, otrzymanym w dniu 26 kwietnia 2011 roku.

W związku z tym, ponownie wnosimy o przyśpieszenie działań do których zobowiązał się Pan w w/w piśmie. Przypominamy, że o fakcie wykucia cennych, renesansowych detali architektonicznych, został Pan poinformowany naszym pismem MKOZ/333/03/11, już w dniu 30 marca bieżącego roku !


W związku z postepującą w dalszym ciągu penetracją i dewastacją zamku pismo do Starosty Bolesławieckiego p. Cezarego Adama Przybylskiego:

Działając w oparciu o art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wywłaszczenia ruin zamku we wsi Gościszów, gmina Nowogrodziec, pow. Bolesławiec. Zabytkowy obiekt jest od lat, systematycznie okradany z zabytkowych detali architektonicznych, poszczególne części ruin zamku, stwarzają realne zagrożenie katastrofą budowlaną. Obiekt nie jest wystarczająco zabezpieczony – pomimo ostatnio wykonanych prac, przed dostępem osób postronnych, przez co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży. Należy w tym miejscu przypomnieć, że w sierpniu 2002 r. Starosta Bolesławiecki rozważał już przeprowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wywłaszczenia ruin zamku w Gościszowie. Niestety ze względu na wieloletnie zaniedbania, jakich dopuścił się Kierownik Jeleniogórskiej Delegatury, Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków we Wrocławiu – Pan Wojciech Kapałczyński, wszczęcie postępowania było niemożliwe.

Do prokuratury Rejonowej w Bolesławcu na ręce Prokuratora Rejonowego – Reginy Haniszewskiej:

W nawiązaniu do naszego pisma z dnia 25 marca 2011 r., znak MKOZ/337/03/11, zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198), zwracamy się z zapytaniem, czy Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu, wszczęła już postępowanie w sprawie kradzieży zabytkowych detali architektonicznych, z ruin zamku we wsi Gościszów.

W ostatnim czasie zamek został otoczony ogrodzeniem z siatką, co jednak nie powstrzymało wandali, którzy częściowo ją zniszczyli. Podobnie zabezpieczono otwory zamku. Niestety, siatka ta jest dość marnej jakości i nie powstrzyma chuliganów potrafiących zniszczyć kamienne detale na dużych wysokościach. Potrzebne są bardziej radykalne środki. W związku z tym pisma skierowane do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego p. Roberta Kowalskiego:

Działając w oparciu o art. 31 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, wnosimy o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie złego stanu zachowania obiektu budowlanego, w postaci ruin zamku we wsi Gościszów, gmina Nowogrodziec, pow. Bolesławiec. W chwili obecnej poszczególne części ruin zamku, stwarzają realne zagrożenie katastrofą budowlaną. Obiekt, pomimo wykonanych w ostatnim czasie prac, nie jest dostatecznie zabezpieczony przed dostępem osób postronnych, przez co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci z pobliskiej szkoły podstawowej.


oraz:

Zgodnie z art. 2 ust. 1 Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. ( Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnosimy o przesłanie w formie skanów lub kserokopii, opinii, uzgodnień, protokołów, notatek służbowych, decyzji itp. skierowanych lub wydanych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Bolesławcu w latach 2009 – 2011, a dotyczących ruin zamku w Gościszowie.

galeria zdjęć prezentująca zamek 12 czerwca 2011
fot. Arkadiusz Gutka


Herakles poszukiwany

Do odbudowy zamku w Gościszowie mógłby się przydać prawdziwy mitologiczny mocarz, chociaż i on by miał sporo pracy. My szukamy jego wyobrażenia z piaskowca, które kiedyś zdobiło folwarczny dziedziniec. Nie wszystkie elementy architektoniczne skradziono w ostatnim czasie. Część z rzeźb stojących w parku i przed fasadą pałacu zaginęła tuż po 1945 roku. Jedną z nich była piaskowcowa rzeźba przedstawiająca Heraklesa walczącego z Hydrą. Postać w dynamicznym skręcie ciała, zamachująca się maczugą, trzymaną w prawej ręce. Prawa stopa oparta na uniesionej głowie hydry, która ogonem oplata drugą nogę herosa. Postać jest naga, częściowo okryta draperią i skórą lwa, narzuconą na ramiona i głowę. Pochodziła prawdopodobnie z 1 poł XVIII w.


W tamtych czasach powszechną praktyką było przemieszczanie rzeźb w inne miejsca i być może tak właśnie się stało z gościszowskim Heraklesem. Świadczy o tym brak jakichkolwiek śladów już w latach pięćdziesiątych. W podobny sposób zniknęły rzeźby Joanny d’Arc oraz Ludwika XIV pochodzące z XVIII wieku. Nic nie wskazuje, aby zostały zniszczone w ten sam sposób jak rzeźby umieszczone na moście w parku.

Być może ktoś z was widział tego Heraklesa w zupełnie innym miejscu. Może zdobi on jakiś park, otoczenie pałacu w innej części Polski, a może nawet prywatną posesję. Powrót rzeźby do Gościszowa nie wchodzi w rachubę, ale jej odnalezienie pomogło by poznać kawałek powojennej historii zamku. Jeżeli nie została zniszczona może być jednym z niewielu ocalałych zamkowych elementów. Wystarczy się tylko rozejrzeć wokół siebie…