Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.

Wystarczy tylko chcieć

Portal internetowy rmf24.pl donosi że władze Pieniężna na Warmii chcą przejąć od prywatnych właścicieli i zabezpieczyć miejscowy zamek. Historia zabytku jest bardzo podobna do sytuacji w Gościszowie ponieważ tamtejsza budowla popada w coraz większą ruinę, a spadkobiercy poprzedniego właściciela nie robią nic aby poprawić jego stan.

W takiej sytuacji prawo daje nam możliwość jednostronnego odstąpienia od umowy sprzedaży i przejęcia zamku na rzecz gminy - tłumaczy burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo. I taką procedurę właśnie wszczynamy.

Okazuje się, że jak się chce to można. Miejmy nadzieję że ten przykład wezmą sobie do serca władze odpowiedzialne za gościszowski zamek. Tym bardziej, że oba te obiekty mają fragment wspólnej histori o czym można przeczytać w artykule Śląski ślad w dziejach Pieniężna i Lęborka na Pomorzu.

więcej przeczytacie także na rmf24.pl