Na Dolnym Śląsku do rejestru zabytków wpisanych jest obecnie 769 pałaców, zamków i dworów, a prawie drugie tyle dawnych folwarków. Pod koniec lat 90., aby pozbyć się problemu kosztownych modernizacji, obiekty te wyprzedawano prywatnym inwestorom za 200-400 tysięcy złotych. Dziś większość z nich znajduje się w stanie ruiny, ale służby konserwatorskie są bezradne – obowiązujące przepisy utrudniają odebranie zabytków zaniedbującym je właścicielom.
W październikowym wydaniu miesięcznika Architektura-Murator, w artykule poświęconym niszczejącym zabytkom wspomniano o gościszowskim zamku.
Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.
