Zamek w Gościszowie (dawny Giesmansdorff), niedaleko Bolesławca, to jeden z licznych zabytkowych obiektów Dolnego Śląska, które zostały zniszczone podczas ostatniej wojny światowej. Natomiast po roku 1945 ludzka bezmyślność, niefrasobliwość i wieczna „niemożność” urzędów, a wreszcie niedoskonałość prawa doprowadziły do jego całkowitej ruiny. Odtwarzając i utrwalając dzieje zamku gościszowskiego i jego mieszkańców, pragniemy przynajmniej część historii uratować i zachować w ludzkiej pamięci. W tym przypadku, a także wielu innych, jest to już jedyny sposób na przetrwanie dziedzictwa śląskiej historii i sztuki.

Tak znikał zamkowy portal

Po pięknym portalu pozostały jedynie fragmenty. Zaginął w 2003 roku i do dzisiaj nie są znane jego losy.

renesansowy portal z 1603 r. o półkolistej arkadzie zdobionej główkami aniołków, opartej na 2 kolumnach o korynckich kapitelach, ujętych dołem w opaski o motywie okuciowym i rautowym. W kluczu archiwolty głowa aniołka. We fryzie dwa rzędy herbów po 8 z kazdej strony oraz półplastycznymi rzeźbami personifikacji (…). W zwieńczeniu para gryfów podtrzymujących podwójny kartusz z herbami fundatorów (v.Warnsdorff, v.Zedlitz), oraz 4 pełnoplastyczne postacie cnót: Miłosierdzia, Wiary, Nadziei i Sprawiedliwości.


Tak wyglądał w 1980 roku:


Tak w 1999 roku:


Dzisiaj pozostał po nim jedynie ślad (zdjęcie z 2006 roku)


zdjęcia pochodzą z książki „Gościszów – dzieje zamku” autor: M. Stankiewicz